Warsztaty

Włóczką przy kawie

To będzie kolorowy akcent, który wprowadzi powiew wiosennej kreatywności.

Włóczką przy kawie
środa, 01 kwietnia 2026, 17:00
miejsce: Klubokawiarnia Aquarium , 3 Maja 11A, 43-300 Bielsko-Biała
To nie prima aprilis! Jako, że spotykamy się zawsze w pierwszą środę miesiąca, zapraszamy serdecznie 1 kwietnia do Aquarium na wspólne zabawy włóczką 🙂 Wiosna w końcu wisi w powietrzu, a słońce coraz śmielej zagląda przez okna, budząc w nas zupełnie nową, kreatywną energię. Dni stają się dłuższe, więc to idealny moment, by zaprosić do naszych projektów radosne, wiosenne kolory! Co planujemy? 🧶 Zwieńczenie kwietnej girlandy Jeżeli miałyście chwilę na wykonanie jeszcze kilku szydełkowych kwiatków - przynieście je ze sobą. Wspólnie je zszyjemy, doczepimy do sznurka i zawiesimy naszą włóczkową girlandę. To będzie kolorowy akcent, który wprowadzi do Aquarium powiew wiosennej kreatywności. W naszej fejsbukowej grupie dostępne są wzory kwiatków, jeśli ktoś ma jeszcze ochotę je wydziergać: https://www.facebook.com/groups/wloczkaprzykawie 🧶 Co poza girlandą? Oczywiście wracamy też do naszych stałych projektów - wyciągamy z toreb swoje robótki, swetry, chusty i skarpetki, nad którymi aktualnie pracujemy, i oddajemy się temu, co lubimy najbardziej – niespiesznym rozmowom w trybie offline. 🧶 Dla kogo jest to spotkanie? Dla każdego! - Masz jakieś gotowe kwiatki? Przynieś je! - Nie zdążyłaś nic zrobić? Nie szkodzi, może pomożesz nam je wiązać? - Chcesz zająć się własną robótką - przyjdź, w towarzystwie dzierga się jeszcze milej! - Dopiero chcesz zacząć swoją przygodę z włóczką? Wpadaj, zawsze mamy pod ręką zapasowe druty czy szydełka i oczywiście - dobre rady. Nie obowiązują zapisy – wystarczy przyjść. Zapraszamy wszystkich bardziej, niż serdecznie. Do zobaczenia przy kawie i wełnie! ___________________ Nasza grupa na FB, gdzie chwalimy się postępami i efektami końcowymi, ale też szukamy pomocy w razie problemów. Link do grupy: https://www.facebook.com/groups/wloczkaprzykawie ___________________ Pomysłodawczyni: Nazywam się Martyna i do pewnego momentu większość mojego życia wypełniała praca. Aż 3 lata temu pojechałam ze znajomymi na wycieczkę do Danii, skąd przywiozłam druty i dwa motki musztardowej wełny. I od tego momentu przepadłam. Najpierw zaczęły powstawać czapki dla mnie i dla wszystkich znajomych. Później poszło już lawinowo: chusty, szaliki, rękawiczki, swetry. W pewnym momencie chwyciłam również za szydełko i regularnie tworzę maskotki dla najmłodszych bliskich mojemu sercu. Nad jakością wszystkich moich projektów czuwa dwóch nadwornych, puchatych, kocich sułtanów: Maszkietnik i Szkopyrt. Wiernie im służę, a oni w swej dobroci czasami próbują mi “pomagać” w realizacji projektów. 🧶 Czym jest dla mnie rękodzieło? Przede wszystkim odpoczynkiem dla głowy, chwilą zatrzymania, czasem dla siebie, procesem, możliwością obdarowania bliskich czymś niepowtarzalnym, w co wkładam całe swoje serce, a także bojkotem wszechobecnego konsumpcjonizmu, fast fashion i marnowania zasobów.