Wystawy

Szapocznikow. Osobista

Wystawy w polskich muzeach, które musisz zobaczyć w 2026

Szapocznikow. Osobista
piątek, 20 marca 2026, 00:00
miejsce: Muzeum Narodowe w Krakowie , al. 3 Maja 1, 30-062 Kraków
telefon: +48 12 433 57 44
strona: https://mnk.pl/
Zakup biletów: KUP BILET
Muzeum Narodowe w Krakowie 20 III – 23 VIII 2026 kuratorka: Agata Małodobry Indywidualna wystawa Aliny Szapocznikow – jednej z najważniejszych polskich rzeźbiarek XX wieku, upamiętniająca stulecie jej urodzin. Zobacz dzieła, w których ciało staje się głównym nośnikiem pamięci, zmysłowości i emocji – od poszarpanych, zdeformowanych sylwetek po naturalistyczne odlewy z poliestru, charakteryzujące się silną ekspresją i intensywnym językiem artystycznym. W swojej twórczości Szapocznikow łączyła dramatyczne doświadczenia wojenne i osobiste z pytaniami o cielesność, tożsamość i przyjemność. Ekspozycja ma charakter intymny, zachęcając do kontaktu z jej twórczością i wrażliwością artystki. Jak pisze Agata Małodobry, kuratorka wystawy: „Od początku wierna rzeźbie i doskonale rozumiejąca jej język, Alina Szapocznikow była zafascynowana w równej mierze biologizmem ludzkiego ciała jak i materią rzeźbiarską. Brutalne formy jej prac: poszarpane, zdeformowane sylwetki oraz naturalizm jej odlewów z poliestru odznaczają się silną ekspresją. Rzeźbiarka zaczynała jednak od stylistyki właściwej socrealizmowi, interpretując ją całkowicie po swojemu. Z czasem bardzo daleko odeszła od socrealistycznej konwencji. Swoją twórczością przepracowywała bolesną pamięć o wydarzeniach II wojny światowej – była nastoletnią więźniarką obozów koncentracyjnych, w wyniku Holokaustu straciła część bliskich. W 1969 roku otrzymała diagnozę raka piersi – odtąd w odważny, niespotykany wcześniej w sztuce sposób, bezpośrednio i szczerze odwoływała się do swojej choroby. Mimo tych dramatycznych doświadczeń, w swoich dziełach starała się podkreślać zmysłowe i erotyczne aspekty ludzkiej egzystencji. W centrum twórczości Aliny Szapocznikow pozostaje ciało, które jest przekaźnikiem zarówno dramatycznych historii, jak i zmysłowej przyjemności.”